Dzisiaj ciąg dalszy walk na froncie robót remontowych, akcja Sprzątanie rozwija się na maksa. Córcia malowała garażowe szafy, mąż z przyszłym zięciem robili porządek z drewnem na opał, ja wyrzucałam co się dało z uzbieranych przez mojego tzw. ' przyda się'. Powiem szczerze: to jest koszmar ! Jutro dla zdrowia psychicznego robię sobie przerwę, bo mnie szlag nagły trafi :-) A, jeszcze Wam powiem, że w stercie drzewa szczury! zrobiły sobie gniazdo. Od jakiegoś czasu ciągle szukał tam 'czegoś' pies. Wiadomo teraz czego ! Jeden szczurek zbiegł, a drugiego pożarła Tośka ! Martwiliśmy się bardzo, czy aby jej nie zaszkodzi... Chyba poszedł jej na zdrowie, bo objawów zatrucia nie widać...
Na kolację zrobiłam ulubione gruszki pod pierzynką z masy serowej:
- 5 gruszek / klapsa jest fajna, bo słodka i szybko się zaparza/
- 1/2 opakowania serka homogenizowanego naturalnego
- 1/2 opakowania błękitnego lazuru / 75 g /
- 1 łyżka cukru
- kawałek laski wanilii
- cynamon
- 2-3 goździki
- płatki migdałów, u mnie świeża mięta do dekoracji
Serową pastę nakładamy na gruszki, posypujemy cynamonem i płatkami;
Dla mnie to najsmaczniejsza jesienna przystawka ! Nie wymaga zbyt wiele pracy, fajnie wygląda, a słodycz gruszki złamana ostrością lazuru dla mnie cudowna :- )
Serdecznie pozdrawiam wszystkich zaglądających !












