O tym, że dzień za krótki, a doba ma za mało godzin to nic nowego, prawda?
Wstąpiłam do kącika czytelniczego i nie wywiązuję się z podjętych zobowiązań :-(
Nie jest to do końca prawdą : czytam więcej niż jedną książkę w miesiącu :-), ale już ze zrobieniem wpisu jest kłopot... :-( Dzisisiaj nadrabiam zaległości i przedstawiam moje lektury na lato.
Oto moje propozycje:
Kulisy Kulinarnej Akademi Marka Brzezińskiego stanowią dla mnie przerywnik między innymi lekturami. To taki zabawny deser. Czytam na głos mężowi, kiedy leżakujemy w ogrodzie:-) Wszystkie przedstawione pozycje są warte przeczytania, jednak dla mnie pierwszą trójkę stanowią:
Szmaragdowa tablica Carli Montero wciąga i zachwyca dokładnie tak jak przekonuje nas okładka :-) Wiele wątków, wiele historii, ciągła retrospekcja : czasy wojenne i teraźniejszość. Większość akcji dzieje się w Paryżu, ale odwiedzamy też Moskwę i Barcelonę. Ta powieść zawiera w sobie wszystko to co sprawia, że czyta się ją jednym tchem. W sam raz na wakacje.
Każdy szczyt ma swój Czubaszek to rozmowa Artura Andrusa z Marią Czubaszek.
Bardzo lubię i Andrusa i Czubaszek:-) W rozmowie o swoim życiu Maria jest nie tylko ironicznie śmieszna, ale bardzo szczera. Pięknie mówi o swoich przyjaźniach , o małżeńskiej miłości / choć nie pamięta, kiedy brała ślub :-) /, z lekką pogardą wypowiada się na temat swojej twórczości. I co mnie najbardziej ujęło : nie przypisuje sobie zasług z tytułu walki z ówczesną władzą. I nie wstydzi się o tym mówić. Żeby nie było : to nie do końca są rozmowy wesołe. Polecam.
Pejzaż sentymentalny to powrót do czasów pierwszych miłości. Siesicką bardzo lubiłam czytać wtedy, a i teraz sięgam po nowe pozycje. Kontynuacja Zapałki na zakręcie, jest przewidywalna, ale jak to u Siesickiej postaci z krwi i kości , z mocnym zarysem psychologicznym. Przeczytałam z wielką radością.
Czytajmy kochani , czytajmy !!!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wyzwanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wyzwanie. Pokaż wszystkie posty
piątek, 14 sierpnia 2015
niedziela, 6 kwietnia 2014
Smoothie morelowo - cynamonowe : Kwietniwe Wyzwanie Blogerek i Blogerów
Dzięki Monice z Bon Appetit mogłam dołączyć do kwietniwoego Wyzwania Blogerek i Blogerów. Tym razem przygotowaliśmy smoothi owocowe.
U mnie jak zwykle nie mogło obyć się bez falstaru, a to dlatego, że nie ma mnie FB:-( Dzisiaj natomiast spóźniam się mocno z wpisem, mam nadzieję, że zostanie mi wybaczone:-)
Moje smoothie przygotowałam z moreli, któe zamknęłam w słoikach późnym latem.
Muszę przyznać, że długo dopracowywałam smak i jednak najlepiej smakuje mi jednak z dodatkiem jogurtu :-( Tu przepis na smoothie prawdziwe:
U mnie jak zwykle nie mogło obyć się bez falstaru, a to dlatego, że nie ma mnie FB:-( Dzisiaj natomiast spóźniam się mocno z wpisem, mam nadzieję, że zostanie mi wybaczone:-)
Moje smoothie przygotowałam z moreli, któe zamknęłam w słoikach późnym latem.
Muszę przyznać, że długo dopracowywałam smak i jednak najlepiej smakuje mi jednak z dodatkiem jogurtu :-( Tu przepis na smoothie prawdziwe:
- 1/2 litrowy słoik moreli w zalewie
- pokruszony lód / niewielka ilość /
- brązowy cukier do smaku
- szczypta cynamonu
ORGANIZATORKI :
PAULINA
MARTA
ZAPROSZONE BLOGERKI I BLOGERZY :
KASIA
MAGDA
GOSIA
IWONA
EWA
JUSTYNA
MARZENA
BEATA
PATRYK I ADA
JUSTYNA
AGATA
DANUSIA
MAGDA
www.z-milosci-do-slodkosci
ALINA
Subskrybuj:
Posty (Atom)