niedziela, 5 maja 2019

Kilka słów o moim ogrodzie :-)


Wszystko co teraz napiszę zabrzmi banalnie :-) Inaczej się nie da...
A jednak Ci wszyscy co kochają swoje ogrody ( te małe i duże ) zrozumieją mnie dobrze :-)
Wiele rzeczy w moim życiu sprawia mi wielką radość: rodzina, przyjaciele, nawet śmiało mogę powiedzieć, że lubię swoją pracę:-) Chociaż czasem zdarza się, że wymiękam w kontakcie z określoną grupą ludzi... Ale to temat na inny wpis !

Dzisiaj o mojej największej pasji : OGRODZIE.



Miłość  do niego wybucha ze zdwojoną siłą oczywiście każdej wiosny :-)
Pozwala mi przetwać czasem trudne życiowe chwile, spadek nastroju, czy po prostu nudę...
OGRÓD jest moim lekiem na całe zło. Nic dziwnego, że ostatnio są tak modne warszaty ogrodowe, hortiterapia ( czyli po prostu ogrodoterapia ). Jestem bardziej fanką hortiterapii czynnej niż biernej :-) Zdecydowanie wolę pracować. Spacerować lubię rano przed pracą , wtedy zbieram ślimaki :-) Albo wówczas, kiedy mam gości i chyba trochę  zanudzam ich opowiadaniem o moich roślinach ...


Zastanawiałam się dzisiaj (mimo paskudnego zimna działałam w ogrodzie ) jaki kolor przeważa na moim terenie? Chociaż wiosną jest u mnie bardzo dużo niebieskiego, to jednak króluje żółć.


Trzmieliny z żółtymi obrzeżami, drobne bratki, żurawki, tawuły, które szczególnie wiosną mają przepiękny soczysty kolor. Bardzo lubię ich delikatne listki z czerwonymi zakończeniami. Mega żółtym osobnikiem jest kulisty bukszpan, on jest moim słonkiem na wschodniej rabacie :-)


Nie mam swojej ulubionej żółtej lub kwitnącej na żółto rośliny, ale najbardziej zachwyca mnie magnolia. Mam ich pięć , każda jest inna, ale żołta jest mega elegancka, naprawdę królowa. Jej pąki są żółte, ale kiedy rozwiną  się mają kolor takiego jasnego kogla- mogla:-)

Zdjęcia niestety nie oddają koloru natury...
Piękny żółty kolor ma smagliczka pisakowa, świetna roślina, która nie jest wymagająca, u mnie kwitnie sobie na skalniaku. Ciekawą kolorystykę i delikatny pokrój ma wiesiołek - który zachwyca mnie swoją żywotnością. Na pierwszym zdjęciu w prawym dolnym rogu.


Derenie z czerwonymi  łodygami już rozwinęły swoje przebarwione na żółto listki...
Moja kolekcja funkji powiększyła się w tym sezonie o taką sztukę:


Mogłabym tak pisać i  pisać i końca by nie było ... Wiadomo : kocham swój ogród, pracę wnim, lubię w nim odpoczywać razem z gośćmi lub tylko we dwoje. Zachwycam się nim o każdej porze roku, jednak wiosną kiedy widzę jak szybko wszystko rośnie, kiedy wiem , że  rośliny szczególnie  teraz potrzebują  mojej pomocy sprawia, że jestem szczęśliwa :-)


Ogród jest dla mnie ważny jeszcze z jednego, chyba najważniejszego powodu.
Moja Mama, która cierpi na poważną, przewlekłą chorobę, czerpie z niego siły ! Praca w nim daje jej motywację do walki, sprawia, że wciąż pragnie żyć. I robi to :-)
To jest wspaniałe.


Powoli, powolutku rozwija się ciepłe uczucie do  ogrodu także w moim M.
Prace porządkowe, koszenie, ale lubi też w nim posiedzieć, pomyśleć, poodpoczywać;-)

1 komentarz: