sobota, 10 sierpnia 2013

Morele w słoikach i o tym jak mój ogród przetrwał upały...


Tropik, który tak dał nam się we znaki już oddalił się w nieznanym bliżej kierunku... Dzisiaj wszyscy łapiemy oddech w 20 stopniach, a jutro wraca lato ! Tyle, że / podobno / z normalną :- ) temperaturą powietrza. To bardzo optymistyczna wiadomość. Niech nadal świeci słońce, może jeszcze będą ciepłe wieczory? Byłoby to wspaniałe zakończenie wakacji... Ja wczoraj wekowałam morele w zwykłej zalewie z małą ilością cukru. Fajne są : do ciast i deserów. Moja morela obrodziła jak nigdy. Obdaruję jej owocami swoich bliskich :- )



Umyte i wypestkowane morele ułożyłam w / czystych rzecz jasna / słoikach, nasypałam po płaskiej łyżce cukru, parę goździków i zalałam wodą. Pasteryzowałam 35 minut. I mam takie małe słoneczka na zimę :- )









Mam wielki powód do radości ! Mój ogród przetrwał te mega upały... Nie powiem, że bez pomocy /w tym wielka zasługa moich rodziców/.  Deszcz spadł w ostatniej dosłownie chwili !!! Nie było go za dużo, ale na pierwszą pomoc jak znalazł:- ) Z czwartku na piątek do bodaj pierwszej w nocy podlewałam ogród i zachwycałam się jego widokiem... Muszę się pochwalić : wyglądał jak z bajki w świetle lamp. Moje zdjęcia zupełnie tego nie oddają, ale... może zechcecie pospacerować?






Bardzo Was wszystkich pozdrawiam, życząc pięknej niedzieli !

11 komentarzy:

  1. Ja nie mam moreli, za to bardzo czekam na moje małe brzoskwinki, też zamknę je w słoikach. Ogrodu zazdroszczę, piękny i zadbany :)

    OdpowiedzUsuń
  2. chętnie bym posiedziała wieczorkiem w takim ogrodzie, Twój wygląda pięknie, podziwiam jak wiele pracy wkładasz w ogród, i serca bo nie byłby taki piękny bez tego. dzięki Panu Bogu afrykańskie upały minęły i oby nie powróciły. buziaki Ania!

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny masz ten ogród, chętnie zasiadałbym w nim w cieniu np moreli i jadła je prosto z drzewa :)

    OdpowiedzUsuń
  4. uwielbiam morele z chęcią poczęstowałabym się chociażby jednym takim słoiczkiem ;)

    Widać Aniu,że dużo miłości i pracy wkładasz w Swój ogród a on Ci się odpłaca swoim pięknem :)
    Dobrze jest mieć taką oazę spokoju :)

    przesyłam pozdrowienia ;*

    OdpowiedzUsuń
  5. Ogród cudny, a owoce zapewne przepyszne:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zazdroszczę obdarowanym moreli zamkniętych w słoikach i jak zwykle zazdroszczę
    pięknego ogrodu:-))

    OdpowiedzUsuń
  7. Widzę,że u Ciebie w ogródku wiele przytulnych zakątków.Hortensje w upały schowałem do cienia,zauważyłem,że cierpią-mam w donicach.
    Kilka lat temu miałem kilkadziesiąt odmian lilii.Wszytko zniszczyły mi nornice.Nornice potrafią przegryźć plastikowe koszyczki w których teraz sadzę tulipany.Ładny kolor floksa-nie widziałem jeszcze takiego.Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja zastanawiałam się co się stało z moimi liliami św. Antoniego? :-( Nie zauważyłam śladów nornic, a cebul nie ma.
      Pozdrowienia.

      Usuń
  8. Moja morelka w ubiegłym roku miała wysyp a w tym tylko kilka owocków. Nie narobię się za bardzo, bo jabłek i śliwek też jest jak na lekarstwo:)
    Piękny masz ogród i w świetle cudnie wygląda.
    Zauważyłam floksy. Też na nie choruję, może w przyszłym roku nabędę.
    Pozdrawiam. Ola.

    OdpowiedzUsuń
  9. U nas morelka a i owszem-zaowocowała obficie, ale owoce w trakcie dojrzewania gniją na drzewie. Trzeba zrywać co się da. Dziękuję za wspaniały spacer po ślicznym ogrodzie

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziękuję Wam za wszystkie miłe słowa !
    Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń