Pracy mnóstwo, bo wiadomo: chwasty rosną najszybciej, a jak mokro to choroby grzybowe, jak upalnie to mszyce i ... tak w koło Macieju... Jednak nie narzekam, bo kocham tą robotę, pomimo całego jej mozołu :-)
Oprócz ogrodu sporo się dzieje i dlatego nieco zaniedbuję blogowe życie:-( Może nadrobię zaległości? Zobaczymy;
Najpierw krótki przepis na błyskawiczny obiad, a potem zapraszam na spacer.
Przepis:
- 1/2 paczki makaronu / u mnie gruba wstążaka /
- 1 duży pomidor bez skórki
- ząbek czosnku
- oliwa lub olej
- kilka suszonych pomidorów
- parę listków bazyli
- trochę startego parmezanu
- sól i pieorz
To jest moja ulubiona, letnia wersja :-) Spokojnie może być tylko ze świeżymi pomidorkami.
A teraz spacer:




.jpg)

























